Terrarium

Oczywiste jest to, że nabywając jakiegokolwiek gada nie będziemy bezpośrednio dzielić z nim naszego pokoju. Wcześniej zatem musimy zadbać, aby miał on swoje własne „cztery kąty”. Możemy przy odrobinie wysiłku zbudować je sami lub kupić gotowe
już terrarium. Te pierwsze jest na pewno lepszym rozwiązaniem jeśli potrzebujemy konstrukcji o dokładnie określonych rozmiarach. Pomieszczenie, w którym będzie żyć nasz gad może być zbudowane z różnych tworzyw takich jak: drewno, tworzywa sztuczne (np. plastik), bądź szkło - każde z nich dobrze wyposażone i zabezpieczone może służyć wężom przez lata. Każde z nich ma plusy jak i minusy.

Na pierwszym miejscu umieściłbym terraria z tworzyw sztucznych jako,
że są najbardziej praktyczne. Jeśli nie stać nas na takie cudo proponuję dużo tańsze rozwiązanie jakim jest odpowiednio zabezpieczona przed wodą płyta meblowa.
Możemy uczynić ją szczelną używając nietoksycznego silikonu na łączeniach płyt,
a na dnie terrarium umieścić warstwę szkła lub jakiegoś tworzywa sztucznego.
Choć niechcący wylana na laminat woda nie zaszkodzi naszej konstrukcji. Dodatkowo wszystkie ściany wewnątrz można pomalować bezbarwnym, nietoksycznym, wodoodpornym lakierem. Ważne jest aby nie było żadnych dziur i wolnych krawędzi, takie terrarium jest wówczas solidnie zabezpieczone. Inaczej woda może spowodować wypaczanie drewna w postaci jego puchnięcia.

Szkło klasyfikuję na pozycji trzeciej chociaż jest równie odporne na wodę jak tworzywa sztuczne, ale nie przemawia za mną jego ciężar, słaba odporność na uszkodzenia
i cena. Nie wspomniałem o innym materiale, z którego jeszcze robione są terraria,
a mianowicie płyty osb (sam kilka takich kiedyś zrobiłem) - teraz jednak stwierdzam,
że nie ma to sensu, ponieważ wygląd zewnętrzny jest niezbyt przyjemny - lepiej dołożyć trochę grosza i zbudować terrarium np. z płyty meblowej - chyba, że wygląd jest zupełnie nie ważny. Niestety możemy spotkać się również z trzymaczami węży
w akwariach. Jeśli nie jest one odpowiednio przerobione to jest to kiepskie rozwiązanie dla naszego gada ze względu na trudność utrzymania pożądanych warunków.

Teraz należy się zastanowić czy chcemy, aby terrarium naszego pupila przypominało wycinek biotopu, w którym żyje (terrarium biotopowe/środowiskowe) czy będzie to terrarium bez wystroju - jedynie z niezbędnymi przedmiotami w środku. Pierwsza opcja jest z pewnością atrakcyjniejsza wizualnie, ale czy praktyczniejsza? Moim zdaniem wnętrze powinno być jak najbardziej proste, aby ułatwić nam sprzątanie, które polega na zmienianiu wody, usuwaniu odchodów gada, a także pomaga w wyciąganiu go
z terrarium. Częścią otwieraną/przesuwaną, przez którą doglądamy naszego boa jest zazwyczaj przednia szyba - jest to najlepsze rozwiązanie, ponieważ wszystko
co robimy w środku odbywa się na poziomie samego węża co jest dużym plusem. Pojemnik otwierany od góry jest natomiast niezbyt dobry - zajście węża od tej strony może kojarzyć mu się z atakiem.

Terrarium przypominające część lasu tropikalnego bardziej nadaje się dla małych boa dusicieli, które to znacznie aktywniej od dorosłych przechadzają się po nim.
Nie przekonuje mnie opinia ludzi twierdzących, że wąż musi mieć dodatkowe „akcesoria”, bo ocierając się o wypukłe elementy wystroju terrarium, zrzuca swój stary naskórek. Bez ostrych/chropowatych elementów gad ten świetnie radzi sobie
z wylinką. Wystarczy aby jedynie nie wisiał w powietrzu, gdy zaczyna linienie. Każda nawet gładka powierzchnia będzie mu pomocna w pozostawieniu swego starego „pancerza” za sobą. O rozpoczęciu tego procesu może świadczyć charakterystyczne „ziewanie” powodujące odrywanie starego naskórka gada, które przy odpowiednich warunkach zawsze zaczyna się od jego głowy.

Oczywiście nie przestrzegam trzymania węży w terrariach biotopowych,
ponieważ odpowiednio utrzymywane w nich warunki mogą zapewniać naszym podopiecznym godziwy żywot, a i dla nas są czymś przyjemnym dla oka.
Jeśli terrarium jest już gotowe to jakie miejsce w pokoju będzie dla niego najlepsze?
Z pewnością te gdzie będzie najcieplej. Z tego względu nie może to być miejsce narażone na przeciągi. Nie powinniśmy też kłaść terrarium bezpośrednio na podłodze, tam też jest zazwyczaj trochę chłodniej (no chyba, że mamy ogrzewanie podłogowe lub pod terrarium umieścimy matę grzewczą).

Wielkość

Rozmiar powinien być wystarczająco duży, aby gad mógł się w nim swobodnie poruszać. Przyjmuje się, że długość terrarium powinna mieć 2/3 długość węża,
a szerokość 1/3 jego długości. Staje się to kłopotliwe, gdy nasz boa ma 3m (co jest rzadkością) - w takiej sytuacji możemy chociaż powiększyć szerokość terrarium. Wystarczająca wysokość to 50cm. Choć boa dusiciele potrafią się wspinać (robią to zazwyczaj młode osobniki, starsze są zwykle leniuchami) to jednak ważniejsza
jest podstawa pojemnika niż jego wysokość.

Jeśli chodzi o ogólną wielkość terrarium dla maluchów to nie zgodzę się (jak twierdzi wiele osób), że potrzebują one na początek małego pojemnika, bo w dużym będą agresywniejsze i zestresowane. Boa od urodzenia mogą przemieszczać się
na tak dużym obszarze jak to tylko możliwe - to właśnie zbyt ciasne warunki mogą wpływać na nich negatywnie. Stres może brać się z braku możliwości ukrycia się
lub nieodpowiednich warunków, ale nie dlatego, że zapewniliśmy im większą swobodę. Pomocne tu mogą być wszelkiego rodzaju kryjówki (np. odwrócone pudełko
z otworem), w których wąż będzie czuł się bezpiecznie

Temperatura

Jej zakres dla boa dusiciela zawiera się w przedziale 26-32°C (noc - dzień). Zdawajmy sobie sprawę, że jest to temperatura powietrza czyli otoczenia - nie odpowiednim będzie jeśli nasz boa będzie miał w jednym miejscu 32°C a w innym 20°C. Miejsce chłodne i ciepłe powinno być zapewnione, ale właśnie w stosownym dla niego zakresie.

Temperatura jest bardzo ważna - oprócz utrzymania prawidłowej ciepłoty swojego ciała, boasy często wygrzewają się w najcieplejszym miejscu swojego terrarium (powinno nie przekraczać 35°C) w celu przyspieszenia procesu trawienia. W naszych domach na pewno nie panuje taka temperatura, więc konieczne jest dogrzewanie węża. Możemy skorzystać z dostępnych na rynku urządzeń typu - kabel lub mata grzewcza. Te drugie nie można narażać na działanie wody, więc nie można umieszczać wewnątrz terrarium. Ich zmoczenie może je zepsuć lub w najlepszym wypadku osłabić działanie. Innym źródłem podnoszącym temperaturę wewnątrz terrarium może być ciepło, które wydziela promiennik lub żarówka (ta dodatkowo służy za oświetlenie). Miejmy świadomość, że taki typ ogrzewania szybciej przesusza powietrze, przez co dodatkowe zraszanie zbiornika jest wymagane. Te elementy powinny być tak wkomponowane lub zabezpieczone, aby gad nie miał z nimi bezpośredniego kontaktu. Inaczej może się to skończyć poparzeniem. Dobrym rozwiązaniem jest kupno termoregulatora, który będzie nam wskazywał obecną temperaturę z dokładnością nawet do kilku setnych stopnia (w zależności od modelu). Pomimo wszystkich elektrycznych urządzeń służących do kontroli warunków w nienaturalnym środowisku naszego zwierzaka powinniśmy co kilka dni sprawdzać temperaturę w inny sposób np. używając dobrze wyskalowanego termometru pokojowego. Niestety urządzenia elektryczne nie działają wiecznie i kiedyś mogą nas zawieść. W naturze boa dusiciele aktywnie przeżywają cały rok jeśli występują w cieplejszych obszarach globu. Zimniejsze strefy klimatyczne powodują, że węże mogą przez pewien okres być nieaktywne, zimując.

Wilgotność

Stan nasycenia powietrza wodą w dzień powinien utrzymywać się na poziomie 55% - 65%, w nocy dochodzić nawet do 80%. Taki zakres spowodowany jest różnicami geograficznymi występowania boa dusiciela oraz porą roku. Zima to okres kiedy wilgotność jest niższa, więc przyjmujemy wtedy dolne wartości, natomiast latem odwrotnie. Podstawą w terrarium jest spory pojemnik z wodą i to powinno wystarczyć naszemu boasowi. Najlepiej umieścić go blisko źródła ciepła. To wzmaga parowanie, a ono wilgotność. Oprócz tego dodatkowo można spryskiwać terrarium wodą. Pewnym pomysłem może być także nawilżacz czy rośliny (jednak te mogą zostać szybko zniszczone przez gada). Dlatego w terrariach ze sporymi wężami używane są głównie sztuczne rośliny. Konstrukcja terrarium ma także znaczenie w utrzymywaniu odpowiedniej wilgotności. Gdy górna podstawa terrarium jest zbyt obficie wentylowana powoduje szybsze ulatnianie się pary wodnej z powietrza co obniża omawiany czynnik. Możemy temu zapobiec przez zakrycie większej części sufitu. Jeśli jednak boa nie będzie miał dostatecznej wilgotności zaczną się problemy z wylinką. Oczywiście nadmierna wilgotność też jest szkodliwa - może być przyczyną pojawienia się pęcherzyków na brzuchu i sprzyjać pojawieniu się roztoczy.

Wentylacja

Jako, że węże potrzebują bardzo małej cyrkulacji powietrza, terrarium powinno być zamknięte, żeby łatwiej można było je ogrzać i zapewnić wymaganą wilgotność
(co jest dobrym rozwiązaniem dla tropikalnych węży jak boa dusiciel). Sprawdzonym rozwiązaniem są kratki wentylacyjne lub wywiercone specjalnie dziury przynajmniej
w dwóch miejscach, aby ten mały lecz wystarczający dopływ świeżego powietrza
był zapewniony.

Oświetlenie

Optymalnym rozwiązaniem jest zapewnienie wężowi takiego cyklu oświetlenia w ciągu doby jaki jest w jego naturalnym środowisku czyli 12 godzin dnia oraz 12 godzin nocy. Oczywiście w zimie naturalnie dzień się skraca, zaś noc wydłuża. O ile ciemność
dla boa nie jest niczym strasznym to już zbyt długi dzień (oświetlenie) może go stresować. Możemy to zauważyć, gdy w terrarium umieścimy jakieś kryjówki.
Wówczas możemy spodziewać się, że nasz gad będzie często z nich korzystał.
Boa nie potrzebuje specjalnych lamp emitujących promienie ultrafioletowe tak jak niektóre gady. Ich przyswajalność jest znikoma, a to dzięki budowie skóry gada.
Zdają się tu zwykłe żarówki. Dzieje się tak, ponieważ wszystkie potrzebne składniki odżywcze wąż uzyskuje z pokarmu. Światło może też być pomocne do zwiększenia temperatury w pomieszczeniu hodowlanym lub być walorem ozdobnym - do ukazania piękna węża. W moim i wielu hodowców przekonaniu jeśli terrarium z boa umieszczone jest w pomieszczeniu z oknem (nie zabitym deskami) nie musimy stosować dodatkowego oświetlenia.

Podłoże

Jest to na pewno główny element części środowiska w terrarium. Jego obecność zapewnia zwierzętom mikroklimat dopasowany do ich potrzeb. Rodzaj podłoża
(jego wchłanianie i utrzymywanie wody) może pomóc utrzymać wskazaną wilgotność
w terrarium. Na naszym rynku mamy spory wybór co do tego rodzaju produktów. Najczęściej używane podłoże to: włókno kokosowe, kora, drewienka bukowe,
chips kokosowy oraz ręczniki papierowe i gazety. Wszystkie te podłoża nadają się
dla naszego boa - są nieszkodliwe jeśli utrzymujemy je w prawidłowy sposób (higiena). Jedynym minusem naturalnych podłoży (czyli bez dwóch ostatnich) jest możliwość,
że nasz boa np. przy karmieniu połknie jakiś jego element wraz z pokarmem właściwym. Prawdopodobieństwo zablokowania się w przewodzie pokarmowym jest niewielkie
to jednak miejmy to na uwadze przy karmieniu. Choć mało atrakcyjne szczególnie sprawdzają się papierowe ręczniki lub gazety - łatwo usunąć z nich odchody i zastąpić nowymi warstwami podłoża. Pamiętajmy, aby nie były to gazety z dodatkami typu zapachy czy różnorodne substancje. Czasem węże (szczególnie małe) kopią w podłożu i wchodzą pod nie zostawiając najczęściej tylko wystającą głowę. Warstwa podłoża
o dwukrotnej średnicy węża wystarcza by gad się zakopał. Taka sytuacja ma niekiedy miejsce kiedy nasz wąż jest przestraszony i szuka ukrycia.

Ścianki strukturalne

Ładnie wykonane i wkomponowane ścianki strukturalne mogą nadać terrarium niezwykłego uroku. Materiały jakie możemy użyć do zbudowania takiej ścianki to: korek prasowany lub dłubany, zaprawa klejowa połączona z pigmentem, pianka poliuretanowa, przyklejone skałki, kamienie lub różne formy drewna. Elementy, które są formowane, koniecznie muszą najpierw wyschnąć i nabrać swej ostatecznej postaci, aby gady mogły przebywać w ich otoczeniu. Nieodpowiednio skonstruowane ścianki (zbyt ostre) mogą powodować skaleczenia lub ścieranie pyska i doprowadzić nawet
do infekcji. Nawet jeśli wąż wyzdrowieje, zniekształcenia mogą pozostać - łuski
nie odrosną, a jedynie stan może się polepszyć z każdą kolejną wylinką. Czasami poważniejsze otarcia mogą nawet spowodować złośliwy nowotwór, który będzie postępował. Zwróćmy na to uwagę, ponieważ gady te potrafią zetrzeć sobie pysk
w kilka godzin.


Odpowiednio wykonana aranżacja pozwoli odwzorować naturalne środowisko w jakim żyje boa dusiciel. Efekt może być niesamowity. Praktyczniejszym rozwiązaniem jest jednak proste, ogrzewane, zawierające tylko podłoże i wodę terrarium. Łatwość obsługi jest tu głównym atutem, jedynym minusem mniejsza efektywność w wyglądzie w porównaniu z typem biotopowym.

Rack-system

Kolejnym coraz bardziej popularnym sposobem na trzymanie węży w Polsce jest
tzw. rack system czyli mówiąc po naszemu szufladkowy system trzymania gadów
w pojemnikach z tworzyw sztucznych (np. polipropylen, plastik). Pomysł ten prawdopodobnie zrodził się w Stanach Zjednoczonych i zawitał do nas kilka lat temu. Wywołał wiele kontrowersji - część osób nie wyobraża sobie jak można trzymać w nim węże, natomiast inni wręcz go chwalą i polecają. Ja przedstawię jego plusy i minusy. Zacznę od tej negatywnej strony, którą niewątpliwie jest rozmiar - pojemniki te najczęściej nie przekraczają metra długości i 20cm wysokości co wiąże się z niewielką powierzchnią życiową węża (mając na myśli osobniki ponad 2-metrowe) oraz ograniczoną możliwością doglądania go - czasem równą nawet zeru, ponieważ część pojemników jest nie przeźroczysta. Wizualnie nie ma sensu porównywać rack'u
do terrarium - nawet ładnie zbudowany nadal niestety przypomina regał z pojemnikami na ubranie. Zalet jest na szczęście więcej. Główną i chyba najważniejszą jest niezwykła sterylność oraz kontrola i możliwość utrzymania odpowiednich warunków środowiskowych jakich wymaga boa dusiciel. Wewnątrz takiego zbiornika zazwyczaj znajduje się podłoże w postaci gazet lub ręczników papierowych oraz pojemnik z wodą. Łatwiej jest tu dostrzec takie szkodniki jak roztocza. Prostsza jest również obsługa - sprzątanie w najgorszym wypadku polega na wysunięciu pojemnika i umyciu go
bez obawy, że jakieś brudy zachowały się w zakamarkach. Podstawą do myślenia,
że taki sposób trzymania gadów jest właściwy mogą posłużyć liczne przykłady „szczęśliwych” hodowców z całego świata - węże rozmnażane są u nich bez problemu. Często czynnikiem, przez który decydujemy się na zakup/budowę rack'u jest posiadanie zbyt małej przestrzeni dla gadów lub ich ogromnej ilości - czasem jednego
i drugiego naraz. Każdy terrarysta ma swoje zdanie na ten temat i jest to jego prywatna sprawa w jaki sposób trzyma swoje zwierzaki - ważne, aby im zapewnić optymalne warunki do życia.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2008 Paweł Bogucki